Nocne tupanie nad sufitem, przesuwanie czegoś w warstwie izolacji, a rano dziwny zapach na klatce schodowej prowadzącej na strych. To nie są przypadkowe zjawiska. Jeśli zastanawiasz się, gdzie śpi kuna domowa i czy mogła wybrać Twój dach na swoją kryjówkę, ten artykuł rozwieje wątpliwości.
Kuna domowa to zwierzę wyjątkowo dobrze przystosowane do życia w pobliżu człowieka. Nie potrzebuje dzikiego lasu ani skalnej nory – wystarczy jej ciepłe, suche i spokojne miejsce. A takim miejscem bardzo często okazuje się poddasze domu jednorodzinnego.
Czym wyróżnia się kuna domowa?
Kuna domowa (Martes foina) to niewielki drapieżnik z rodziny łasicowatych. Ma smukłe ciało, puszysty ogon i charakterystyczną jasną plamę na piersi. W przeciwieństwie do kuny leśnej nie unika zabudowań – wręcz przeciwnie, chętnie korzysta z konstrukcji dachów, garaży i budynków gospodarczych.
To zwierzę prowadzi nocny tryb życia. W dzień śpi w swojej kryjówce, a po zmroku wychodzi na żer. Dlatego często przez długi czas nie zdajemy sobie sprawy z jej obecności – aż do momentu, gdy zaczynają się hałasy i zniszczenia.

Gdzie śpi kuna domowa najczęściej?
Kuna szuka miejsca, które zapewni jej trzy rzeczy: ciepło, osłonę przed drapieżnikami i względny spokój. W praktyce oznacza to, że jej kryjówka bardzo często znajduje się tuż nad naszymi głowami.
Najczęściej wybierane miejsca to:
- poddasza i strychy, szczególnie tam, gdzie izolacja jest miękka i łatwa do rozrywania
- przestrzenie między krokwiami i pod warstwą ocieplenia
- garaże, szopy i budynki gospodarcze
- komory silnika samochodów, zwłaszcza zimą
- opuszczone budynki lub naturalne dziuple poza miastem
Jeśli kuna dostanie się do środka, potrafi w ciągu jednej nocy przygotować prowizoryczne legowisko, wykorzystując do tego wełnę mineralną, celulozę, folię dachową i wszystko, co da się przesunąć lub rozszarpać.
Dlaczego poddasze jest dla kuny idealne?
Poddasze to dla kuny gotowy apartament. Zimą jest tam cieplej niż na zewnątrz, latem konstrukcja chroni przed deszczem i drapieżnikami. Dodatkowo warstwa izolacji działa jak miękka wyściółka. Jeśli dostęp do dachu jest możliwy przez nieszczelną podbitkę, kalenicę lub otwory wentylacyjne, zwierzę bardzo szybko wykorzysta taką okazję.
Co istotne, kuna jest zwierzęciem terytorialnym. Jeśli raz uzna dane miejsce za bezpieczne, będzie do niego wracać, a nawet oznaczać je zapachem, odstraszając inne osobniki.
Jak rozpoznać, że kuna śpi na Twoim strychu?
Nie zawsze trzeba zobaczyć zwierzę, by mieć pewność, że zamieszkało pod dachem. Objawy są dość charakterystyczne i trudno je pomylić z czymś innym.
Najczęstsze sygnały to nocne bieganie i tupanie, wyraźne chrobotanie w jednym miejscu, porozrywana izolacja, charakterystyczne odchody oraz intensywny, gryzący zapach. Czasem widać też ślady łap w kurzu albo fragmenty materiału izolacyjnego wyrzucone przy okapie.
Jeżeli takie objawy się powtarzają, można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że kuna nie tylko zagląda na dach, ale regularnie tam śpi.
Czy kuna wraca do tej samej kryjówki?
Tak. I to jest jeden z największych problemów. Kuna potrafi przez wiele miesięcy korzystać z tego samego miejsca. Nawet jeśli zostanie przepłoszona, wróci, jeśli wejście nie zostanie skutecznie zabezpieczone.
Co więcej, jej obecność prowadzi do stopniowego pogłębiania szkód. Każde kolejne „nocowanie” oznacza dalsze rozrywanie izolacji, tworzenie tuneli i utratę ciągłości ocieplenia. Z czasem pojawiają się mostki termiczne, zawilgocenie oraz realne straty ciepła.
Dlaczego samo wypłoszenie kuny nie rozwiązuje problemu?
Wielu właścicieli skupia się wyłącznie na usunięciu zwierzęcia. Tymczasem nawet jeśli kuna przestanie spać na poddaszu, zniszczona izolacja pozostaje. A uszkodzona warstwa ocieplenia nie wraca samoczynnie do swoich właściwości.
Rozszarpana wełna czy przesunięta izolacja powodują, że powietrze swobodnie krąży w przegrodzie. Dom zaczyna się wychładzać, rosną rachunki za ogrzewanie, a komfort cieplny spada. Dlatego po usunięciu kuny kluczowe jest przywrócenie ciągłości izolacji.
Co zrobić, gdy podejrzewasz kryjówkę kuny w dachu?
Najpierw należy potwierdzić obecność zwierzęcia i zlokalizować miejsca zniszczeń. Najlepiej zrobić to poprzez dokładną inspekcję poddasza oraz ocenę stanu izolacji. W wielu przypadkach pomocne jest badanie termowizyjne, które pokazuje, gdzie powstały mostki termiczne.
Kolejnym krokiem jest usunięcie zanieczyszczonej izolacji i odbudowa warstwy ocieplenia w sposób szczelny, bez pustych przestrzeni. Dopiero wtedy można mówić o realnym rozwiązaniu problemu.
Naprawy po kunie – skuteczna odbudowa izolacji
Firma Naprawy po kunie specjalizuje się w kompleksowym usuwaniu skutków obecności kuny w dachach i poddaszach. Zajmujemy się nie tylko oceną szkód, ale przede wszystkim odbudową izolacji w sposób trwały i technicznie poprawny. Wykorzystujemy m.in. metodę wdmuchiwania celulozy, która pozwala dokładnie wypełnić szczeliny i przywrócić ciągłość ocieplenia bez rozbierania całej konstrukcji dachu.
Jeśli podejrzewasz, że kuna śpi na Twoim poddaszu, nie czekaj, aż szkody się powiększą. Odpowiednio wykonana naprawa to spokój na lata – bez hałasów, strat ciepła i ryzyka powrotu nieproszonego lokatora.








